Blog Roberta Węgrzyna

Podsumowanie kadencji

Po czteroletniej kadencji w Sejmie nadchodzi czas złożenia sprawozdania z jej efektów. Jako poseł nie stroniłem od pracy parlamentarnej, zawsze gdy było to możliwe starałem się też pomagać pokrzywdzonym, działać na rzecz środowiska, z którego się wywodzę i którego dobru jako poseł ślubowałem służyć. Były to cztery lata wytężonej, ale i owocnej pod bardzo wieloma względami pracy. Oto synteza tego, czym zajmowałem się będąc posłem na Sejm VI kadencji.
Na ratunek policjantom
Ostatnie tygodnie wypełniła intensywna praca nad przywróceniem do służby st. sierż. Sebastiana Zająca i sierż. Jakuba Dziuby, wzorowych policjantów z Kędzierzyna-Koźla. 7 lipca 2011 opolski sąd bez żadnych dowodów, a jedynie w oparciu o oskarżenia rzucone pod adresem funkcjonariuszy przez wielokrotnego przestępcę, skazał ich na więzienie w zawieszeniu i w rezultacie wydalenie z szeregów policji.
Ten wyrok rozzuchwala przestępców, pokazuje, że w naszym kraju mają oni większe prawa i przywileje niż uczciwi obywatele i stróże porządku. Dlatego do wstawienia się za funkcjonariuszami, skrzywdzonymi przez wymiar sprawiedliwości przekonałem słynnego adwokata, prof. Piotra Kruszyńskiego, członka Naczelnej Rady Adwokackiej i kierownika Katedry Postępowania Karnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Prof. Kruszyński sporządził wniosek do prezydenta RP Bronisława Komorowskiego o ułaskawienie st. sierż. Zająca i sierż. Dziuby, który 16 sierpnia osobiście złożyłem na ręce prezydenckiego ministra Krzysztofa Łaszkiewicza. Dołączyłem do niego ok. 30 tysięcy podpisów poparcia, złożonych przez policjantów z całego kraju, przedstawicieli innych służb mundurowych, ale przede wszystkim oburzonych działaniem sądu mieszkańców Opolszczyzny.
Urzędnicy prezydenckiej kancelarii analizują wniosek o ułaskawienie, a los dwóch policjantów leży w rękach Bronisława Komorowskiego.
Praca w Sejmie
Przez pełną kadencję zasiadałem w Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz w Komisji Ustawodawczej czuwającej nad jakością wszystkich aktów prawnych, opracowywanych w Wysokiej Izbie.
Czterokrotnie przewodniczyłem podkomisjom, opracowującym ustawy. Kierowałem m.in. pracami nad otwarciem absolwentom studiów prawniczych szerokiego dostępu do zawodu adwokata, radcy prawnego i notariusza bez konieczności robienia aplikacji. To fundamentalna ustawa, gdyż dzięki niej dostęp Polaków do usług prawnych jest łatwiejszy, a ceny bardziej przystępne.
Wszystkie ustawy, nad których opracowywaniem sprawowałem pieczę jako przewodniczący zostały uchwalone i weszły w życie. Poza ustawami o zawodach prawniczych były to: ustawa o sejmowej komisji śledczej, prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi oraz ustawa o zastawie rejestrowym i rejestrze zastawów.

Komisja śledcza ds. nacisków
Od lutego 2009 do czerwca 2011 byłem członkiem komisji śledczej ds. nacisków, mającej badać czy w latach 2005 – 2007 rządzący wtedy politycy wywierali bezprawną presję i wymuszali oczekiwane przez nich działania na podległych im urzędach i służbach publicznych. Niebawem przedstawię własny raport na ten temat, który będzie moim odniesieniem do ostatecznych ustaleń, jakie w swoim raporcie końcowym przegłosuje komisja pod przewodnictwem Andrzeja Czumy.

Poseł zwykłych ludzi
Całą kadencję spędziłem w bezpośrednim kontakcie z wyborcami. W moim biurze poselskim od jesieni 2007 roku co wtorek udzielane były bezpłatne porady prawne, z których skorzystało 1200 mieszkańców Kędzierzyna-Koźla i okolic. Bardzo wiele osób, których nie byłoby normalnie stać na adwokata, mogło dzięki temu rozwiązać poważne problemy, z którymi się borykali. Osobiście interweniowałem w ponad 800 sprawach, z jakimi zwrócili się do mnie mieszkańcy, odwiedzający moje biuro poselskie na cotygodniowych dyżurach. Zdołałem pomóc bardzo wielu z nich, np. grupie osób skarżących się że inne wyceny szkód powodziowych stosowane są w Cisku, a inne w Kędzierzynie-Koźlu. Sprawę po myśli pokrzywdzonych wyjaśniły moje monity do wojewody opolskiego.

Na rzecz Opolszczyzny
Idąc do Sejmu złożyłem mieszkańcom Kędzierzyna-Koźla tylko jedną, za to bardzo konkretną obietnicę: że dopilnuję finansowania i terminowego zakończenia południowej nitki obwodnicy miasta oraz wywalczę w Warszawie pieniądze na budowę obwodnicy północnej. Pierwsza droga istnieje już od ponad roku i służy kierowcom, budowa drugiej będzie finansowana ze środków rządowych, a prace ruszą w pierwszej połowie 2012 roku.

Od początku pracy poselskiej zaangażowałem się w utworzenie w włączenie Kędzierzyna-Koźla do Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Wymagało to wielu spotkań w Ministerstwie Gospodarki oraz dyrekcji strefy oraz skutecznego lobbingu. Byłem w tych staraniach osamotniony, ponieważ poprzednie władze Kędzierzyna-Koźla z powodów politycznych niechętnie włączały się w działania, które mieszkańcy mogliby odczytać jako „sukces Węgrzyna”. Mimo to w 2009 roku moje starania zakończyły się sukcesem i rząd włączył Kędzierzyńsko-Kozielski Park Przemysłowy do Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, zwiększając inwestycyjną atrakcyjność miasta (niższe podatki, pomoc w rozwijaniu działalności firm etc.).

Podczas głosowania nad budżetem na 2010 rok poparłem poprawki dotyczące finansowania z rządowych pieniędzy budowy obwodnicy Nysy i remontu tamtejszej tamy. Było to naruszenie dyscypliny uchwalonej przez Klub Parlamentarny Platformy Obywatelskiej, co kosztowało mnie karę finansową w wysokości 4 tys. zł. Byłem tego świadom, lecz zarówno wtedy, jak i w żadnym innym głosowaniu nie miałem najmniejszych wątpliwości, że jako poseł mam obowiązek skutecznie zabiegać o interesy regionu z którego pochodzę i tak starałem się czynić przez całą kadencję.

Wiele czasu i energii poświęciłem idei budowy w Kędzierzynie-Koźlu elektrowni poligeneracyjnej wraz z instalacją zgazowania węgla. Gorącym zwolennikiem tego projektu jest prof. Jerzy Buzek, który wspiera go nie tylko politycznie, jako przewodniczący Parlamentu Europejskiego, ale także merytorycznie, służąc swoją wiedzą jednego z najwybitniejszych europejskich inżynierów chemików. Budząca wielkie nadzieje inwestycja nie została na razie rozpoczęta ze względu na zmianę zasad finansowania, których Unia Europejska dokonała „w trakcie gry”. Aktualnie trwają jednak prace nad przemodelowaniem projektu i będzie on zgłoszony do naborów planowanych przez Brukselę na rok 2012 lub 2013. Jestem w tej sprawie w stałym kontakcie z prof. Buzkiem i wraz z przedstawicielami ZAK oraz koncernu Tauron zrobimy wszystko, by najnowocześniejsza w Europie instalacja przetwarzania węgla bez szkód dla środowiska powstała w Kędzierzynie-Koźlu.

Jako opolski poseł zabiegałem też o budowę zbiornika retencyjnego w Kotlarni, zapraszając tu kilkakrotnie wiceministra środowiska Stanisława Gawłowskiego. W tej ważnej sprawie, oraz w sprawie instalacji zgazowania węgla, z niezrozumiałych mi powodów bierny w swych działaniach był szef opolskiej Platformy Obywatelskiej, poseł Leszek Korzeniowski. Ujawniam ten fakt, gdyż uważam go za jeden z najbardziej jaskrawych przykładów politycznego egoizmu z jakimi się spotkałem.

Pomoc charytatywna i działalność społeczna
Podczas swojej pracy poselskiej zawsze starałem się nieść pomoc potrzebującym i skrzywdzonym, nie zważając na trudności i koszty.
W sierpniu 2008, gdy powiat strzelecki nawiedziło pamiętne tornado zakupiłem dla jego ofiar 24 tony zaprawy murarskiej, gdyż ten materiał był tuż po tragedii jednym z najpotrzebniejszych.

Podczas powodzi w maju 2010 sfinansowałem pięć transportów grochówki w kuchniach polowych, dla osób pracujących przy budowie umocnień na przedmieściach Koźla. Przypomnę, że w obu przypadkach wielu lokalnych polityków i samorządowców ograniczało się do klepania poszkodowanych lub pracujących ludzi po ramieniu i robienia sobie z nimi propagandowych zdjęć.

Po powodzi 2010 roku sprowadziłem na Opolszczyznę TIR-a pełnego darów z Kołobrzegu. Ufundowali je bliscy i znajomi mojego tragicznie zmarłego w katastrofie smoleńskiej przyjaciela, posła Sebastiana Karpiniuka, którzy wiedzieli jak wiele nas łączyło i że moje rodzinne miasto zostało dotknięte kataklizmem. Dziękuję Wam za ten piękny gest, drodzy kołobrzeżanie!

Ponad 4,5 tysiąca mieszkańców Kędzierzyna-Koźla wzięło udział w zorganizowanych przeze mnie projekcjach dwóch bardzo znaczących filmów ostatnich lat. W grudniu 2008 roku w kędzierzyńskiej hali sportowej Śródmieście dla 1,5-tysięcznej widowni został wyświetlony film biograficzny o Janie Pawle II pt. „Świadectwo”. W kwietniu 2009 w hali Azoty ponad trzy tysiące ludzi obejrzało obraz „Popiełuszko. Wolność jest w nas”. Dzięki mojej inicjatywie mieszkańcy Kędzierzyna-Koźla i okolic mogli obejrzeć oba te obrazy, mimo że jedyne miejskie kino było akurat w remoncie.

Raz do roku finansowałem autokarową wycieczkę do Warszawy, połączoną ze zwiedzaniem Sejmu i Senatu. W czterech wyjazdach wzięło udział ok. 200 osób, wśród których byli licealiści, Kresowiacy czy podopieczni domów dziennego pobytu.

Wraz z opolską europosłanką Danutą Jazłowiecką i prof. Jerzym Buzkiem zorganizowałem międzyszkolny konkurs, promujący ideę integracji europejskiej, w którym nagroda był kilkudniowy wyjazd do Brukseli. U boku Danuty Jazłowieckiej współfinansowałem też autokarową wycieczkę do stolicy Unii dla niemal 50 mieszkańców naszego regionu.

Podczas kadencji dałem się też poznać jako osoba o ciętym języku, przyznaję że czasem zbyt ostrym. Podczas trwających po kilkanaście godzin posiedzeń komisji śledczej zdarzyło mi się m.in. niestosownie wyrazić o pewnej posłance opozycji, której głównym celem było rozbijanie prac komisji, przeciąganie ich i prowokowanie kłótni. Gdy puściły mi nerwy i powiedziałem o kilka zdań za dużo, przy najbliższej okazji przeprosiłem ją, wręczając bukiet róż. Nie usprawiedliwia to moich słów, ale ilu polityków, atakujących się nawzajem w dużo ostrzejszy sposób stać choćby na zdawkowe „przepraszam”? Czy pamiętają Państwo chociaż jeden taki przypadek? No właśnie…

Statystycznie
75 razy zabierałem głos z trybuny sejmowej.

32 projekty ustaw wniosłem do laski marszałkowskiej. Jestem m.in. inicjatorem ustawy o sędzi śledczym, która ma wprowadzić sądowy nadzór nad działaniami prokuratorów, by np. nie zdarzały się tak sprzeczne z interesem społecznym akty oskarżenia, jak w sprawie policjantów z Kędzierzyna-Koźla. Wprawdzie do ich skazania przyczyniły się oszczerstwa przestępcy, ale nie odniosłyby one żadnego skutku, gdyby prokuratura już na wstępie właściwie potrafiła je ocenić. Dlatego instytucja sędziego śledczego bardzo się przyda. Projekt ustawy w tej sprawie poparł m.in. jeden z największych prawniczych autorytetów wśród posłów, prof. Marian Filar oraz posłowie PJN.

24 interpelacje poselskie w moim dorobku dotyczyły m.in. spraw gospodarczych (żegluga na Odrze, sytuacja ZAK SA), społecznych (wsparcie dla niewidomych w zakupie i utrzymaniu psów przewodników, obrony interesów lokatorów sprzedanych wraz z mieszkaniami) czy ochrony środowiska (gospodarka odpadami w gminach, rozwój czystych technologii węglowych w Polsce) oraz wielu innych zagadnień.

Od PO do niezależności
Do najbliższych wyborów do Senatu przystępuję jako kandydat niezależny, gdyż w maju 2011 zostałem wykluczony w Platformy Obywatelskiej. Był to efekt mojego sporu o kształt tej partii i formułę jej działania na Opolszczyźnie, jaki od kilku lat toczyłem z posłem Leszkiem Korzeniowskim, przewodniczącym PO w naszym regionie. Zamiast podjąć rzeczową dyskusję, wolał on wytaczać mi kolejne wojenki, a mój brak zgody na legalizację związków partnerskich osób tej samej płci i faktyczne zrównanie ich praw z małżeństwami poseł Korzeniowski wykorzystał jako pretekst do pozbycia się mnie z partii.
Nie zmienię jednak poglądów: uważam, że przywileje, jakimi cieszą się w Polsce małżeństwa i partnerskie związki osób obojga płci nie powinny być udziałem osób homoseksualnych. Podobnie myśli wielu parlamentarzystów PO z prof. Jarosławem Gawinem i marszałkiem Stefanem Niesiołowskim na czele. Na Opolszczyźnie górę wzięła liberalna i pozbawiona moralno-etycznych fundamentów doktryna, obca większości mieszkańców naszego regionu. Solidaryzuję się z nimi, gdyż tradycyjna rodzina jest dla mnie najważniejszą wartością także w życiu społecznym. To wokół niej i dla niej powinna się koncentrować troska stanowiących prawo polityków i realizujących to prawo instytucji państwowych.


Robert Węgrzyn

Nikt jeszcze nie skomentował wpisu... Bądź pierwszy!

Skomentuj wpis

 

— wymagane *

— wymagane *